Mieszkam na wsi i jestem z tego dumny. Ale czy słusznie?
Przez wiele osób wieś nie kojarzona jest z czymś dobrym.
Ludzie raczej uważają, że jest to coś "obciachowego". Moim zdaniem jest zupełnie inaczej.
Życie na wsi jest bajką.
Wstajesz z rana i czujesz zapach poranka, rosy, słyszysz śpiew ptaków.
Idziesz do szklarni po świeżego pomidorka oraz sałatę, a następnie na ogródek po ogórka, szczypiorek i trochę rzodkiewki. Robisz sobie kanapkę z domowego, wiejskiego chlebka.
Oddychasz świeżym powietrzem.
Wszystko jest naturalne.
W mieście nie ma takich luksusów.
Idziesz do hipermarketu po warzywa produkowane hurtowo, pryskane chemią.
Kupujesz chleb, którego połowę etykiety zajmują składniki, z których jest on produkowany. Oddychasz świeżymi spalinami.
Natomiast w mieście jest większy dostęp do usług wszelkiego rodzaju.

Niestety obraz wsi, który Ci przedstawiłem niedługo się skończy. Gospodarstwa rolne są coraz nowocześniejsze, a co za tym idzie coraz mniej naturalne. Produkcja spalin z każdym miesiącem wzrasta.
Przez wiele osób wieś nie kojarzona jest z czymś dobrym.
Ludzie raczej uważają, że jest to coś "obciachowego". Moim zdaniem jest zupełnie inaczej.
Życie na wsi jest bajką.
Wstajesz z rana i czujesz zapach poranka, rosy, słyszysz śpiew ptaków.
Idziesz do szklarni po świeżego pomidorka oraz sałatę, a następnie na ogródek po ogórka, szczypiorek i trochę rzodkiewki. Robisz sobie kanapkę z domowego, wiejskiego chlebka.
Oddychasz świeżym powietrzem.
Wszystko jest naturalne.
W mieście nie ma takich luksusów.
Idziesz do hipermarketu po warzywa produkowane hurtowo, pryskane chemią.
Kupujesz chleb, którego połowę etykiety zajmują składniki, z których jest on produkowany. Oddychasz świeżymi spalinami.
Natomiast w mieście jest większy dostęp do usług wszelkiego rodzaju.

Niestety obraz wsi, który Ci przedstawiłem niedługo się skończy. Gospodarstwa rolne są coraz nowocześniejsze, a co za tym idzie coraz mniej naturalne. Produkcja spalin z każdym miesiącem wzrasta.



Komentarze
Prześlij komentarz