Blask porannego słońca świecącego mi prosto w okno obudził zwalił mnie z łóżka o godzinie 10.30. Pomyślałem sobie, że muszę dzisiaj zrobić coś miłego dla mojego młodszego, 3 letniego brata.
NATCHNIENIE
Po zjedzeniu śniadania poszedłem do dużego pokoju, aby się przywitać z bratem. W czasie drogi potknąłem się o jeden z jego ciągników.
Z tego powodu, że mój brat wręcz uwielbia maszyny rolnicze ma ich całą masę, ale jak to trzyletnie dziecko ma w zwyczaju - nienawidzi po sobie sprzątać.
Wpadłem wtedy na wspaniały pomysł łączący przyjemne z pożytecznym. Postanowiłem, że zrobię mu garaż na maszyny.
MATERIAŁY
Poszedłem do "kanciapy" na moim podwórku poszukać jakichś materiałów, które mogłyby mi się przydać. Było tam mnóstwo produktów, ale nie mogłem zdecydować się na wybór. W końcu wybrałem najprostszy materiał. Najprostsze rozwiązania czasem są najlepsze. Wybrałem drewno.
GŁĘBOKIE ROZWAŻANIA
Wróciłem do domu po metrówkę, kartkę papieru oraz ołówek. Po dłuższej chwili rysunek wraz z wymiarami całej konstrukcji był już gotowy.
CZAS BRAĆ SIĘ ZA ROBOTĘ
Belki drewniane, które wybrałem były już wcześniej używane w innych celach, dlatego musiałem je dokładnie wyszlifować.
Po oczyszczeniu materiału wybrałem się do sąsiada, aby pożyczyć od niego piłę stołową, ponieważ musiałem wyciąć równomierne kawalki drewna.
Bardzo długo zajęła mi obróbka drewna. Wszystko było zgodne z wizją mojego projektu. Zostało tylko wkręcić kilka wkrętów i moja praca dobiegła końca.
REAKCJA BRATA
Brat bawił się z moją młodsza siostrą dlatego mogłem niespostrzeżenie wnieść garaż do dużego pokoju. Zawołałem go, a on niechętnie przyszedł do mnie. Myślał, że będę mu kazał pozbierać zabawki. Nie mylił się. Jednak jego reakcja na garaż była bezcenna. Po chwili wszystkie maszyny były na swoim miejscu. Przybiegł do mnie rozradowany i podziękował mi za to, co mu zbudowałem.
SKROMNY DODATEK
Jako że mój młodszy braciszek lubi gadżety, a ja znalazłem pasek LED u mnie w pokoju to postanowiłem mu go zamontować. Wygrzebałem z szuflady biurka zasilacz 12V oraz przełącznik. Zlutowałem kable, założyłem na nie rurki termokurczliwe i zgrzałem je. Przykleiłem pasek klejem do górnej wewnętrznej części garażu i włączyłem do prądu. Powiedziałem mojemu bratu, aby przełączył przełącznik. Był zachwycony. Ponownie mi podziękował.




Komentarze
Prześlij komentarz